Teksty piosenek

Teksty piosenek 2017-07-28T14:26:09+00:00

(A właściwie) Czemu nie?

Kiedy idziesz ulicą
W letni dzień kiedy pada deszcz
A ja patrzę jak bluzka
Do Twych piersi klei się
Jakże wtedy chciałbym
Powiedzieć Ci, że podobasz mi się…
Chyba jednak boję się.

Mam na Ciebie ochotę
Właściwie odkąd Cię znam
Zawróciłaś mi w głowie
Nie wiem co robić mam
Aby Ci dogodzić
Jeśli będę z Tobą sam na sam…
Chyba sobie radę dam.

Ręce spocone
Wzrok rozbiegany
Sam sobie zadaje kłam

Myśli skołatane
Język splątany
Nie wiem co mówić mam

Stoję więc i się gapię
Uśmiech na Twych ustach pojawia się
Nie wiem co mam powiedzieć
Czekam aż wyręczysz mnie
Ty spoglądasz mi w oczy
Chwytasz dłoń i słyszę Twój szept:
– A właściwie czemu nie?

ADHD

Nie pamiętam co ci zeszłej nocy powiedziałem
Było późno i pewnie chciało mi się spać
Wydaje mi się, że coś naobiecywałem
Tylko nie wiem co i zaczynam się bać

Bo mam ADHD…

Z tego co kojarzę naprawdę fajnie było
Pamięć może nie ta, ale widzę gust mam OK
Przypomnij mi tylko, jak to się skończyło
Bo wyszedłem roztargniony nie żegnając się

Bo mam ADHD…

Widzę, że jakoś patrzysz na mnie dziwnie
Jakby pytając, o co chodzi mi
Tylko spokojnie! Nie działaj impulsywnie!
Co ty powiesz? To nie byłaś ty?

Hej! Mam ADHD…

Aniele mój

Kiedy ból jest taki, że nic nie czujesz
Tylko oczekujesz na kolejny cios
Kiedy jest tak, że nie pojmujesz
Cóżeś zrobił, by zasłużyć na ten los

Kiedy cię niepewność gryzie
Czy wychodzić za swój próg
Kiedy nie da się przewidzieć
Kto przyjaciel, a kto wróg

****

A jeśli to wszystko twoja wina?
Przed skutkami próżny bieg
I to próżność cię zgubiła
Bo na pewno pogrążyła mnie

Czy uzyskam rozgrzeszenie?
Czy wybaczę sobie sam?
Czy po tym wszystkim się odnajdę?
No i czy Ty będziesz tam?

Więc kiedy zdarzy się tak, że ukazujesz się
Pocałować bym chciał choćby rąbek sukni Twej
Choć nadziei mi brak, o jedno proszę Cię
Ty zawsze przy mnie stój, Aniele Mój!

Więc kiedy stoję tu samotnie
A wokół zrekonstruowanych dziewic tłum
Nieważne co mnie jeszcze dotknie
Nieważny złych pomówień szum

Mogę nawet stracić wszystko
A naprawdę wiele utraciłem już
Ciebie Jednej nie odpuszczę
Bylebyś choć na chwilę była tu

Więc kiedy zdarzy się tak, że ukazujesz się
Pocałować bym chciał choćby rąbek sukni Twej
Choć nadziei mi brak o jedno proszę Cię
Ty zawsze przy mnie stój, Aniele Mój!

Ash Wednesday

Through the void of a smoke-filled cafe
I try to make out your shape again
Though my complexion is already bloodless
I’ll squint my eyes so that you won’t fade
Like the warmth of the relentless lamplight
That shone down on the back of your knee
Which I first touched with thoroughly chapped lips
In the cool of an imaginary night.

I remember your room smelled of sandalwood
But maybe that’s just my imagination
I can’t really tell and it just goes to show
How time can tamper with your memory
All I know is that you wore purple stockings
Cause you reclined on the sofa sitting on your foot
As we talked over the glasses of tea you brought
I could tell that you wanted to get it over with soon.

I know I must seem a little pathetic
But I don’t want my tone to get wry
Maybe reliving all these memories
Is just one weird way of saying goodbye
Of course, I know that you aren’t listening
But that doesn’t matter cause I know you never were
It’s just your hazy image I’m seeing
And I’m really only talking to myself.