Kantry

2017-07-20T14:34:19+00:00 Tekst|

Kantry

Miło Cię znów zobaczyć
Ile to już lat
Odkąd to beze mnie
Ułożyłaś sobie świat

Niepotrzebnych komplikacji
Uniknęłaś tym
Pewnie więc masz rację,
Że jesteś teraz z nim

Cieszę się Waszym szczęściem
Widzę, jak o Ciebie dba
Chociaż przyznam, że są chwile
Kiedy skręciłbym mu kark

On tu Bogu ducha winny
Tylko jedną wadę ma,
Że to on co wieczór trzyma
Cię w ramionach a nie ja.

Pora już chyba na mnie
Chyba lepiej sobie pójść
Niż wspomnieniami i gdybaniem
Duszę sobie truć

Więc skoro jest tak dobrze
A przecież widzę, że nie jest źle
Czemu całujesz w usta
Kiedy żegnam Cię…